Jak przez bity rok szukałem pomysłu na tę stronę?
Ta historia Cię zainspiruje, na bank.
1. Kupuję domenę
Marzec 2025 roku.
Kupuję domenę „Mam lepszy pomysł”.
Dlaczego taką?
Ponieważ na moim starym blogu przez ostatnie 7-8 lat artykuł o pomysłach na biznes był prawdziwą lokomotywą.
Co miesiąc wchodziły na niego z Google grube tysiące osób.
Nowa strona ma być poświęcona właśnie takim pomysłom.
Szybko jednak uznaję, że to nie ma większego sensu.
Narzędzia AI potrafią wygenerować niezliczoną liczbę pomysłów na wszystko.
Zresztą, zerkam na Google Ads i widzę, że liczba wyszukiwań takich fraz drastycznie spadła.
2. Zaczynam pisać bloga
Zmieniam plany, ale tylko trochę.
Postanawiam pisać bloga o pomysłach, które sam chciałbym z kimś zrealizować.
O zupełnie nowych, świeżych pomysłach na biznes.
Idea jest prosta.
Wrzucam tekst na bloga (+socjale).
Zarażam kogoś moim pomysłem.
A na koniec sugeruję, że chętnie przy tym pomyśle pomogę jako copywriter i storyteller.
Koncepcja wydaje się nowatorska i bezbłędna.
Czytelnikom też się podoba.
Ale nic poza tym.
Czegoś w niej brakuje.
3. Rzucam bloga, zakładam portfolio
Kolejna zmiana koncepcji.
Przerabiam stronę „Mam lepszy pomysł” w swoje copywriterskie portfolio.
Kiedy w internecie pojawia się jakieś ogłoszenie o pracę, odsyłałam tam potencjalnego klienta.
Ale i to nie wypala tak, jak bym chciał.
Zostawiam więc tę stronę, żeby zająć się czymś innym.
Wyznaję zasadę, że czasem lepiej coś odłożyć, żeby mózg pracował nad tym w tle.
Nie inaczej będzie tym razem.
4. Znajduję ogłoszenie o pracę
W połowie stycznia 2026 roku natykam się na FB na ogłoszenie firmy Krakowski Kredens.
Szukają copywritera do wielu różnych zadań.
Wchodzę na „Mam lepszy pomysł” i zakładam nową podstronę.
Wrzucam tam informacje o sobie, referencje i formularz kontaktowy.
Postanawiam jednak dodać coś jeszcze.
Biorę parę tekstów z ich strony i piszę je od nowa.
Wstawiam obie wersje tekstów na tę podstronę i wysyłam link do niej potencjalnemu klientowi.
Czy dostaję tę robotę? Nie.
Chętnych jest masa, a swoje propozycje piszę wieczorem, na kolanie.
Taki moment w filmach (albo bajkach dla dzieci) nosi nazwę „Zakłócenie”.
To drobny incydent, który jest pierwszym ziarenkiem piasku nadchodzącej lawiny.
5. Znajduję posta i czytam go między wierszami
2 tygodnie później na LinkedIn czytam post Jakuba Mrugalskiego.
Żali się, że tworzenie newslettera zajmuje mu masę czasu.
Dodaje żartobliwie, że szuka kogoś do pomocy.
Uznaję, że to może być szansa.
Uważnie czytam najnowsze wydanie tego newslettera i wymyślam, jak można byłoby to zrobić inaczej.
Wysyłam maila z tym pomysłem do Jakuba Mrugalskiego.
6. Punkt zwrotny
Ale równocześnie robię jeszcze jedną rzecz.
Wrzucam treść tego właśnie maila na blog „Mam lepszy pomysł”.
Taki moment w filmach (albo bajkach dla dzieci) to tzw. pierwszy punkt zwrotny.
To chwila, która zmienia wszystko, choć bohater nie do końca jeszcze zdaje sobie z tego sprawę.
7. Efekt wow
Postanawiam pójść za ciosem.
Zaczynam pisać artykuły o tym, co poprawiłbym w treściach innych osób.
Linki do nich wrzucam na LinkedIn.
Efekt?
W końcu… bardziej niż zadowalający.
To jest to, czego ludzie potrzebują.
Po paru tygodniach widać, że statystyki rosną.
Więcej obserwujących na LI, więcej subskrybentów newslettera, więcej wszystkiego.
8. Rada na przyszłość
Często wpadamy na dobre pomysły, które wymagają jedynie drobnych poprawek.
Gdybym po pierwszej porażce bloga uznał, że to nie ma sensu, dziś nie pisałbym tego maila do Ciebie.
I jeszcze jedna rada.
Jeśli masz dwa podobne pomysły na coś, zrób z nich jeden.
Jeśli masz dwa pomysły na coś, wybierz ten prostszy.
Zwykle robiłem odwrotnie.
Teraz wiem, że to był błąd.
9. Dobra wiadomość dla Ciebie
A propos pomysłów.
Zostało tylko 19 dni na wysłanie bajki na konkurs Biedronki.
Dobra wiadomość: można wysłać aż 3 bajki.
Lepsza wiadomość: tak, da się napisać bajkę w 19 dni.
Jeszcze lepsza: oprócz 120 tysięcy można wygrać 30 tysięcy za bajką napisaną z pomocą AI.
10. Pa teraz:
A najlepsza wiadomość?
Nawet jeśli to Twój debiut, masz szansę powalczyć.
Warunek jest jeden.
Twoja bajka musi mieć ręce i nogi (czyli właściwą formę).
Musi być stworzona według zasad uznawanych przez jurorów.
11. Zrób coś szalonego!
Zerknij na moją stronę https://maciejwojtas.pl
Znajdziesz tam narzędzia, które pomogą Ci osiągnąć ten cel.
Parę rzeczy możesz tam przeczytać za darmo.
(a te płatne są jeszcze przez kilka dni tańsze aż o 40-74%).
(czyli kosztują między 11 a 31 złotych)
Wejdź na https://maciejwojtas.pl i zwielokrotnij swoje szanse na sukces w tym konkursie!
Skoro już tu jesteś, zobacz świetne pomysły na:
0. nieszablonową reklamę twojej szkoły
1. błyskotliwą nazwę dla twojej domeny
2. newsletter Marka Jankowskiego (Mała Wielka Firma)
3. newsletter portalu Krzysztofa Stanowskiego
6. posty FB dla firmy produkcyjnej