Punkt wyjścia
Przejrzałem wszystkie media społecznościowe Makity.
Wszystkie prowadzone są bardzo podobnie.
Ale myślę, że profil LinkedIn tej firmy nie tylko może, ale wręcz powinien być nieco inny.
Widzę tutaj szansę na zrobienie czegoś nowatorskiego, czego nie robi konkurencja.
Co odróżnia LinkedIn?
LinkedIn to serwis, w którym epatowanie typowymi postami produktowymi (reklamowymi) nie ma większego sensu.
Ten serwis rządzi się swoimi prawami.
Dlatego zrobiłbym coś diametralnie innego.
Pomysł
Nadal publikowałbym posty z produktami, ale na grafice umieszczałbym informację, dla kogo jest dane narzędzie.
I tutaj pierwsza rzecz, która odróżniałaby Makitę:
celowałbym precyzyjnie w bardzo konkretne grupy odbiorców na LinkedIn: programistów, ludzi od HR-u, marketingowców, lekarzy itp.
Grafika przedstawiałaby np. kosiarkę, a napis na niej informowałby, że to:
kosiarka dla PR-owców
Dlaczego tak?
Bo ludzie na LinkedIn żyją szczelnie zamknięci w swoich zawodowych bańkach.
Jesteś prawnikiem, otaczasz się prawnikami.
Jesteś lekarzem, otaczasz się ludźmi z branży.
Jesteś przedsiębiorcą, śledzisz podobnych do siebie.
I to, w kontekście Makity, jest wielką szansą.
Innowacja
Tym, co napędzałoby ruch, byłaby jednak unikalna zawartość tekstowa takich postów.
Otóż pisałbym w nich głównie o sprawach interesujących grupę wymienioną na grafice.
Byłyby to mocno merytoryczne informacje.
Cenne dla ludzi z danej grupy, dla całej zawodowej bańki.
Posty dla prawników zawierałby np. newsy z ich branży, posty dla marketingowców dotyczyłyby nowatorskich rozwiązań z tego zakresu itd.
(wiem, że będzie to spore wyzwanie, ale dobry copywriter powinien sobie z tym poradzić 🙂
Wisienka na torcie
Na końcu posta, oprócz typowego CTA (wezwania do dyskusji) byłaby za każdym razem ta sama informacja.
Takie post scriptum brzmiałoby mniej więcej tak:
Nie znamy się za bardzo na (i tutaj padałby temat, o którym był dany post).
Dużo lepiej wychodzi nam tworzenie (nazwa produktu).
Na przykład takich jak XYZ, którą teraz możesz kupić za … zł.
Przewrotność
tej formuły polegałaby na tym, że posty byłyby naprawdę dobre pod kątem merytorycznym.
Czytelnik dostawałby jasny komunikat:
Wow!
Skoro w Makita wymiatają w znanych mi tematach zawodowych,
a mówią, że nie znają się na tym zbyt dobrze,
to jak dobrzy muszą być w tworzeniu swoich produktów! 🙂
Pracujesz w firmie Makita?
Możesz użyć powyższych pomysłów, masz moje zielone światło.
Bez obaw, nie chcę wygryźć Cię z roboty.
Nie przyjmę od Twojego szefa ew. propozycji współpracy.
Nie to jest celem tego artykułu.
Prowadzisz firmę o podobnym profilu (albo zupełnie innym)?
Chcesz wyróżnić się swoim contentem?
Jestem copywriterem z ponad 14-letnim stażem.
Zobacz:
– kim jestem i co dla Ciebie zrobię
– długą listę moich klientów
– rewelacyjne opinie moich klientów
Chcesz, żebym rzucił fachowym okiem na treści, które publikujesz?
Kliknij tutaj (bez żadnych zobowiązań)
Zamów darmową próbkę tekstu
Jeśli chcesz sprawdzić, czy moje teksty będą odpowiednie dla Twojej marki, zamów darmową próbkę:
Chcesz o coś zapytać?
Napisz do mnie: